To powiedzenie to niezwykle oryginalny, lecz dosadny tekst na podryw, celowo łamiący wszelkie romantyczne konwencje. Wykorzystuje ono zaskakujące, wręcz brutalne porównanie, mające wywołać natychmiastową, silną reakcję, często szokiem lub absurdalnym humorem. Fraza ta, z uwagi na swoją wulgarność i bezpośredniość, z pewnością zapada w pamięć, stając się formą niekonwencjonalnej ekspresji w zalotach. Slogan ten posługuje się groteskowym obrazem, aby przekroczyć granice typowych flirtów, będąc przykładem kontrowersyjnego, ale skutecznego w swej odmienności, sposobu zwrócenia na siebie uwagi.