Popularny slogan na podryw, sprytnie odrzucając sugestię upojenia, przypisuje stan lekkiego oszołomienia wyłącznie wyjątkowemu wpływowi drugiej osoby. Jest to elegancki komplement, sugerujący, że obecność rozmówcy jest tak porywająca, iż wywołuje podobne wrażenia jak odurzenie, lecz bez spożycia używek. Ten tekst podkreśla intensywne zauroczenie, prezentując osobę mówiącą w dowcipny, a zarazem bezpośredni sposób. Skutecznie buduje intymną atmosferę, wyrażając głębokie wrażenie, jakie rozmówca wywiera.