To popularne powiedzenie, często stosowane w sytuacjach zalotnych, stanowi bezpośrednie, choć żartobliwe, zaproszenie do intymności. Kreuje ono humorystyczny dylemat, gdzie brak pocałunku skutkuje koniecznością zapisania nieprawdziwej historii w osobistym pamiętniku. Ta strategia ma na celu sprowokowanie natychmiastowej, pozytywnej odpowiedzi, przełamując lody z odwagą i urokiem, sugerując gotowość do pogłębienia relacji. Jest to zuchwała, lecz efektywna forma flirtu, bazująca na elemencie zaskoczenia.