To popularne sformułowanie, często stosowane jako zagajenie do flirtu, rozpoczyna się od zaadresowania drugiej osoby w sposób bezpośredni, nieco poufały. Wyszukanie wychwala ekspresję jej oczu, sugerując, że przekazują one niemal wszystko. Zakończenie frazy zręcznie prowadzi do konkluzji, że jedynym elementem, którego nie zdradziło głębokie spojrzenie, jest imię. Całość stanowi próbę nawiązania kontaktu, łącząc komplement z bezpośrednim pytaniem, co ma na celu przełamanie barier, bywa odbierane jako dowcipne, choć może też wydawać się śmiałe lub banalne.