To popularne powiedzenie, często używane w kontekście randkowym, sprytnie zmienia kierunek rozmowy, pozornie skupiając uwagę na osobie, z którą się rozmawia. Po krótkim wprowadzeniu, które sugeruje zainteresowanie drugą stroną, pojawia się bardzo bezpośrednie zapytanie o wzajemną atrakcyjność. Jest to śmiała taktyka, mająca na celu szybkie ustalenie, czy istnieje potencjalne zainteresowanie, bez zbędnego owijania w bawełnę. Całość służy jako skuteczny sposób na natychmiastowe sprawdzenie, czy druga osoba odczuwa sympatię, przechodząc od ogólnego dialogu do konkretnego pytania o uczucia.