Popularne sformułowanie, często używane w zalotach, stanowi zaproszenie do wspólnego spędzenia dalszego czasu, jednocześnie wyrażając preferencję dla osobistego kontaktu nad technologicznymi udogodnieniami. Mimo posiadania nowoczesnych narzędzi nawigacyjnych, osoba wypowiadająca te słowa deklaruje chęć polegania na wskazówkach drugiej osoby, co podkreśla jej wyjątkowość i zainteresowanie obecnością. To sprytna próba przedłużenia spotkania, bazująca na żartobliwej grze słów i dążeniu do bliskości, tworząca lekki, intymny nastrój. Celem jest budowanie sprzyjającej atmosfery do pogłębienia relacji, stawiając interakcję międzyludzką ponad funkcjonalność.