To powiedzenie stanowi wyraz skrajnej, agresywnej hiperboli, opisującej zamiar wywołania u kogoś nadzwyczajnie intensywnych, wręcz onirycznych doznań. Używane często jako prowokacja lub żart, ma na celu wywołanie silnej, emocjonalnej reakcji odbiorcy. Przenośnia ta sugeruje konfrontację o takiej sile, że jej konsekwencje wykraczają poza fizyczność, prowadząc do niemal mistycznych przeżyć. Jego popularność wynika z absurdalnego wyolbrzymienia skutków działania, co nadaje mu niezwykle chwytliwy i pamiętny charakter w potocznej komunikacji, budząc jednocześnie silne emocje, od rozbawienia po zaskoczenie.