To popularne powiedzenie to klasyczny tekst na podryw, służący do komplementowania osoby uznawanej za niezwykle piękną, anielską. Sugeruje ono, że adresat jest tak olśniewający, iż musiał przybyć z niebiańskich sfer, a jego ziemska obecność jest tymczasowa. Celem tego zwrotu jest natychmiastowe schlebianie rozmówcy, podkreślając jego wyjątkową urodę i urok. To próba nawiązania kontaktu w lekki, żartobliwy sposób, pełen podziwu. Mimo, że dla niektórych brzmi sztampowo, wciąż bywa skutecznym sposobem na rozpoczęcie flirtu, mającym wywołać uśmiech i zachęcić do dalszej konwersacji, wyrażając podziw.