To popularne wyrażenie funkcjonuje jako niecodzienny komplement, mający za zadanie zaskoczyć oraz przyciągnąć uwagę osoby, do której jest skierowane. Początkowo chwali ono wygląd, jednak szybko wprowadza nietypowe, wręcz anachroniczne porównanie, co nadaje mu humorystyczny ton. Odwołanie do konkretnego typu tradycyjnej publikacji sprawia, że zwrot ten wywołuje często rozbawienie, a czasem lekkie zdziwienie, zamiast typowego, prostego pochlebstwa. Jego skuteczność zależy od odbiorcy, jego znajomości kontekstu kulturowego, a także zdolności do odczytania zawartej w nim ironii, stanowiąc intrygującą alternatywę dla oklepanych fraz na podryw.