To bezpośrednie, choć nieco wulgarne stwierdzenie, ma na celu wyrażenie silnego pociągu fizycznego. Bazuje na grze słów, wykorzystując dwuznaczność terminu "konar", który odnosi się zarówno do drzewa, jak i męskiego członka. Powiedzenie łączy obraz strażaka, kojarzonego z gaszeniem pożarów, z wywołaniem pożądania u osoby mówiącej. Ma charakter zaczepny, prowokujący, a jego skuteczność zależy od poczucia humoru i otwartości osoby, do której jest skierowane. Użycie metafory ognia podkreśla intensywność uczuć, a całość ma na celu rozbawienie i zwrócenie na siebie uwagi. Styl jest zdecydowanie dosadny, pomijający subtelności, co może być odebrane różnie, w zależności od kontekstu i preferencji odbiorcy.