To popularne powiedzenie jest żartobliwą zaczepką na podryw, która z przymrużeniem oka ignoruje fizyczny dystans, jednocześnie przewrotnie wspominając o kosztach podróży. Podkreśla ono, że prawdziwe bogactwo tkwi w odnalezieniu osoby o bezcennej wartości wewnętrznej, a nie w zasobach materialnych. Ta sprytna próba nawiązania kontaktu, poprzez humor i komplement, ma na celu wywołanie uśmiechu oraz zainteresowania, sugerując, że emocjonalna więź przewyższa wszelkie praktyczne bariery, czyniąc adresata największym skarbem.