Popularna fraza, często używana w kontekście prób nawiązania romantycznego kontaktu, od razu stawia rozmówcę przed zaskakującym wyborem. Propozycja ta, zamiast subtelnej konwersacji, przedstawia alternatywę między typowym gestem towarzyskim, jakim jest poczęstowanie napojem, a znacznie bardziej dosadnym i materialnym zapytaniem o preferencje finansowe, co może być odczytane jako prowokacja. Jej bezpośredniość potrafi zaskoczyć, jednocześnie wywołując uśmiech lub wzbudzając kontrowersje, zależnie od odbiorcy oraz intencji nadawcy, podkreślając nietypowe podejście do podrywu.