To popularne powiedzenie to nietypowy tekst na podryw, wykorzystujący zaskakujący medyczny kontekst. Slogan ten, mający zaskoczyć, odwołuje się do poważnej dolegliwości, by w przewrotny sposób opisać uczucie zapierające dech, wywołane zauroczeniem. Jest to przykład czarnego humoru, gdzie choroba staje się metaforycznym komplementem, podkreślającym intensywne zauroczenie. Jego oryginalność polega na odważnym zestawieniu medycyny z romansem, co czyni je pamiętnym i często kontrowersyjnym w środowisku randkowym.