To popularne powiedzenie, często stosowane jako strategia na podryw, ma na celu zaimponowanie drugiej osobie w środowisku towarzyskim. Polega na przedstawieniu skomplikowanej, choć często naciąganej, sieci znajomości, prowadzącej do osoby posiadającej rzekomy wpływ, na przykład DJ-a w klubie. Mówiący oferuje możliwość załatwienia specjalnej usługi, co ma podkreślić jego domniemaną uprzywilejowaną pozycję. Całość jest próbą zbudowania autorytetu w celu nawiązania bliższej relacji, stanowiąc rozpoznawalny element kultury, często wywołujący uśmiech.